Stres - nastawienie i emocje

Z racji tego, że kolejna kluczowa kompetencja na obecnym rynku pracy to zarządzanie stresem na tapetę bierzemy ten słynny stres. Jednak jest to tak głęboki i szeroki temat, że powstanie kilka artykułów, dzięki którym będziesz mógł/mogła jak najwięcej dowiedzieć się o stresie i o tym, jak z nim żyć. ;) Dziś kilka informacji o badaniach naukowych, które pokazują, jak ma się nasze nastawienie i emocje do radzenia sobie ze stresem i odczuwania jego skutków. Na końcu artykułu pojawi się ćwiczenie wraz z plikiem do pobrania.


W 1998 r. zapytano w Stanach Zjednoczonych 30 tys. osób, ile stresu doświadczyli w minionym roku oraz czy postrzegają stres jako szkodliwy dla zdrowia. Po 8 latach, organizatorzy badali śmiertelność ankietowanych - wysoki poziom stresu zwiększył ryzyko śmierci o 43%, jednak występowało to tylko w tych przypadkach, w których uważano, że stres ma negatywny wpływ na zdrowie. Nie dotyczyło to osób, które przeżywały silny stres, ale nie uważały, że ma to szkodliwy wpływ na ich zdrowie. Organizatorzy doszli do wniosku, że nie tylko silny stres wpływa na śmiertelność badanych, lecz właśnie połączenie tego z postrzeganiem stresu jako czynnik negatywnie wpływający na zdrowie. Okazało się, że edukacja w Stanach Zjednoczonych polegająca na straszeniu ludzi, jaki stres jest szkodliwy, jakie są jego konsekwencje, aby przekonać do podejmowania zdrowych aktywności (odżywianie, sport, odejście od nałogów czy zaburzeń odżywiania), powoduje odwrotny efekt. Na szczęście nauka nie poszła w las i wiemy już, że motywowanie przez strach nie przynosi dobrych skutków, ważne są jednak nasze przekonania na temat tego, jak możemy poradzić sobie ze stresem, kiedy działa na nas pozytywnie i jaki mamy wpływ na to, co nas stresuje.

Jestem po lekturze książki Kelly McGonigal "Jak stresować się mądrze i z korzyścią dla siebie". Książki samej w sobie nie polecę, bo ciężko przez nią przebrnąć - zawiera bardzo dużo informacji na temat badań naukowych, jest dość monotonna i dużo treści się powtarza. Ale wyciągnęłam z niej dla Was kilka ciekawych smaczków. Mianowicie autorka dowodzi, że sposób myślenia o stresie może zmienić reakcję fizjologiczną na stres, a tym samym zachowanie w trakcie przeżywania napięcia. Co oznacza, że możemy nie tylko niwelować powstające w nas napięcie, ale także mieć wpływ na nasze zachowanie mimo stresującej sytuacji.


W przeprowadzonych badaniach w Stanach Zjednoczonych, 85% ankietowanych zgodziło się ze stwierdzeniem o negatywnym wpływie stresu na zdrowie, życie rodzinne i zawodowe. Większość uważała również, że ich poziom stresu jest niezdrowy. Co ciekawe, wcześniej średni poziom stresu oceniany był jako idealny, pożądany, ale z upływem czasu, ten sam poziom traktowany był jako niezdrowy. Z kolei przeprowadzono również badania na kadrze zarządzającej i tam wyniki były nieco inne- 51% uważało, że osiąga najlepsze wyniki, kiedy pracuje w stresie, w kolejnych latach nawet 67% badanych stwierdziło, że stres przynajmniej w jednym aspekcie był dla nich korzystny. Jednocześnie byli przekonani, że powinni robić jak najwięcej na rzecz obniżania stresu, mimo widocznych korzyści.

Warto jednak zaznaczyć, że ludzie postrzegający stres jako pomocny:

- rzadziej są przygnębieni,

- czerpią więcej satysfakcji z życia,

- mają więcej energii,

- są wydajniejsi w pracy,

- mają mniej problemów zdrowotnych,

- częściej postrzegają trudne sytuacje pełne napięcia jako wyzwania, a nie jako przytłaczające problemy,

- mają większe zaufanie do siebie - do swojej zdolności radzenia sobie z problemami,

- są skuteczni, widzą sens w różnych działaniach i sytuacjach.


Co ciekawe, podejście do stresu nie było zależne od intensywności przeżywanych sytuacji stresowych, więc nie możemy wyjść z założenia, że Ci co mieli małe stresory, podchodzą bardziej pozytywnie do stresu i za mało się nacierpieli, aby tak sądzić. Bardziej widoczna jest zależność od charakteru badanych, a podejście to było wzmacniane przez takie cechy jak uważność czy zdolność akceptacji niepewności, a nie pozytywne myślenie i optymizm jak moglibyśmy przypuszczać. Otwartość na zmiany oraz koncentracja na tym co dzieje się tu i teraz pomaga w realnej ocenie sytuacji oraz daje zezwolenie na przeżycie jej taką, jaka jest, bez dopisywania historii i nakręcania się. Wg autorki pozytywna percepcja stresu sprawia, że osoby są proaktywne, akceptują zaistniałą sytuację i opracowują strategię poradzenia sobie ze źródłem stresu, poszukują informacji, proszę o pomoc, radę, a nawet wykorzystują sytuację do rozwoju osobistego. Z kolei negatywna percepcja stresu sprawia, że staje się on czymś, przed czym trzeba uciekać (a przecież to stres miał nam pierwotnie wskazywać drogę ucieczki, a nie nią być...). Powoduje to unikanie sytuacji stresowych, odwracanie uwagi od przyczyny stresu, zamiast zmierzenie się z nią, uciekanie w odreagowywanie stresu.


Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. W trakcie dużego kryzysu zostały przeprowadzone badania w firmie UBS - wprowadzono program poświęcony zarządzaniu stresem. Uczestników podzielono na trzy grupy:

Grupa 1 - szkolenie online - obejrzała filmy i statystki na temat negatywnego wpływu stresu, który prowadzi do wyczerpania emocjonalnego, a nawet śmierci.

Grupa 2 - szkolenie online - obejrzała filmy i przykłady osób czy firm, gdzie widoczny był pozytywny wpływ stresu, który sprzyja koncentracji i umacnianiu wartości.

Grupa 3 - nie uczestniczyła w szkoleniu.

Zmiana w postrzeganiu stresu przez badanych z grupy 2 może nie była wielka, dostrzegali oni zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki stresu. Ale ciekawe jest to, że przyniosła skutki w sferze fizjologicznej, zawodowej i społecznej: zmniejszenie przygnębienia, lęku, mniej zgłaszanych problemów zdrowotnych, wzrost wydajności, chęci współpracy, zaangażowania. W grupie 1 i 2 nie zaobserwowano żadnych zmian. Widzimy więc jak dużą rolę pełni nasze nastawienie psychiczne oraz edukacja.


Przy okazji warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Nieświadomość naszych emocji, nieumiejętność rozróżniania ich oraz nazywania, powoduje, że wszystko nazywamy stresem. Mówimy "jestem zestresowana/y", wkładając do tego samego worka tak wiele różnych stanów i odczuć. A przecież możesz czuć:

- tremę przed wystąpieniem,

- lęk przed popełnieniem błędu,

- wstyd przed okazaniem swojej niewiedzy,

- złość, gdy idzie coś nie po Twojej myśli,

- strach przed nową sytuacją,

- rozczarowanie, gdy ktoś Cię zawiódł,

- rozdrażnienie, gdy masz za dużo zadań na głowie,

- zniecierpliwienie, gdy stoisz w kolejce, a się spieszysz,

- tęsknotę, za czymś co już minęło.


Stąd ćwiczenie na ten tydzień: gdy czujesz "stres", zastanów się, co się za tym kryje, jak inaczej możesz to nazwać i skąd do Ciebie przychodzi ta emocja. Czy rzeczywiście zestresował Cię poranny korek, czy może jeszcze kipią emocje po wczorajszej kłótni lub przed Tobą trudne zadania w pracy.


Poniżej znajdziesz plik, w którym przygotowałam mood tracker - narzędzie do śledzenia nastroju i emocji. Dzięki temu każdego dnia możesz poświęcić chwilę, aby spojrzeć na swoje uczucia i spróbować je nazwać. Do mood trackera dołączyłam listę emocji, aby ułatwić poszukiwania tej odpowiedniej, która najlepiej wyrazi to, co się teraz w Tobie dzieje.


Mood Tracker i lista emocji
.pdf
Download PDF • 567KB

Powodzenia!

Agnieszka

Najnowsze posty
Newsletter
Zapisz się, jeśli chcesz otrzymywać na skrzynkę dawkę wiedzy i inspiracji oraz być na bieżąco z nowościami na blogu i organizowanymi przeze mnie wydarzeniami. 
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Agnieszka Łozińska-Moriak. W każdej chwili możesz zrezygnować z newslettera. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności. Ponadto, odnajdziesz je w wiadomości potwierdzającej zapis do newslettera.

Dziękuję, że chcesz zadbać o swój rozwój razem ze mną!